Pokaż listę

WOLA

„PRZEMYSŁOWE PRZEDMIEŚCIE WARSZAWY”?

Dzielnice stolicy przeżywają w różnym stopniu metamorfozę. Najczęściej jest to zmiana na lepsze.  Dowodem na to jest Wola. Do niedawna zwana jeszcze „przedmieściem przemysłowym Warszawy”. Obecnie nie odstrasza już swoim industrialnym charakterem, ale przyciąga nowoczesnym obliczem. W miejsca starych, historycznych fabryk powstaje najwyższej klasy  architektura. Wola pozostaje wciąż mocno zróżnicowana pod względem zabudowy i charakteru.

Z jednej strony to ważny punkt na mapie inwestycyjnej Warszawy - jeden z najbardziej zabudowanych i zurbanizowanych, z drugiej teren starych, gęsto usianych, częściowo odnowionych po wojnie kamienic, ale także powbijanych tu i ówdzie socrealistycznych bloków.  

To tutaj znajduje się łączące pokolenia, nowoczesne Muzeum Powstania Warszawskiego.  Koncepcja - nie tylko architektoniczna - zakładała wybudowanie na miejscu zrujnowanej elektrowni maszynowej z początku XX w. obiektu przyciągającego ludzi bez względu na wiek. Faktycznie to miejsce stało się ważnym punktem na mapie stolicy.

Podobnie dzieje się z ogromnym przemysłowym terenem fabryki Norblin - na rogu ul. Żelaznej i Prostej - pamiętającego czasy zaboru rosyjskiego. Tutaj od lat 30. XIX w. produkowano m.in. srebrne, cynowe i platerowane narzędzia i sztucce – znane na całą Europę, czy amunicję karabinową. Tutaj też wykonano pomnik z brązu Mikołaja Kopernika obecnie stojący przed Polską Akademią Nauk. I to tutaj, od 2020 roku, będzie tętniło na nowo życie. Wszystko za sprawą  trwającej rewitalizacji.

Ta dwuhektarowa powierzchnia zamieni się już wkrótce w nowoczesny kompleks siedmiopiętrowych budynków o nazwie Art Norblin. Powstaną tutaj biura, punkty usługowe i handlowe, powróci w to miejsce ekologiczny BioBazar. Ta imponująca przestrzeń zachowa jednak swoja postindustrialną tkankę. Pomiędzy nowoczesnymi konstrukcjami a XIX-wiecznymi halami mają ciągnąć się dostępne dla wszystkich piesze pasaże. Znajdzie się też miejsce na element edukacyjny - otwarte muzeum Norblina. Historia przeplatać się będzie z teraźniejszością w najlepszym wydaniu. Podobnie jak na peryferyjnej ulicy Sokołowskiej. To tam umieszczona została akcja opowiadania Marka Hłaski pt. „Baza Sokołowska”. To powojenny obraz życia na granicy i ciężkiej pracy kierowców ciężarówek z Woli.

Takich miejsc podupadłych, przemysłowych na Woli faktycznie coraz mniej, a  miłośników nowoczesnych industrialnych przestrzeni coraz więcej. Wola przeżywa niewątpliwie swój dobry czas. Oby trwał on jak najdłużej.



 

 

 

Monika Żurek doradca Klienta
Pokaż listę
Facebook Twitter Instagram LinkedIn