Pokaż listę

DZIEŃ OTWARTY

Dlaczego z tak wielkim zapałem organizuję Dni Otwarte nieruchomości na sprzedaż? Bo naprawdę sprawdzają się! Otwieram zatem drzwi. Sam przekonaj się na czym to wydarzenie polega. Wejdźmy może wyjątkowo do niego od kuchni.

DNI OTWARTE NA OŚCIEŻ

Dni Otwarte to bardzo skuteczny sposób na sprzedaż lub najem nieruchomości. Im więcej mam ich za sobą, tym bardziej je doceniam jako narzędzie sprzedażowe, marketingowe, ale także takie, które buduje relacje ze współpracującymi i sprawdzonymi biurami. To prawdziwy market dla wymiany doświadczeń, ofert, wiedzy o rynku i opinii o tej konkretnej nieruchomości. Jest to nieocenione przy budowaniu strategii sprzedaży. Mam wrażenie, że w czasie takich dni pojawia się również więcej realnych okazji do sprzedaży. Klient, który przychodzi na Dni Otwarte jest prawdziwie nią zainteresowany. Często krzyczę po cichu - Eureka! Transakcja gotowa!

JEST JEDNAK MAŁE „ALE”

Zanim jednak zgrzytnie klucz w zamku każdy doświadczony pośrednik potrzebuje umowy na wyłączność z właścicielem. O jej wyższości nad innymi we wpisie: https://warso.eu/blog/umowa-sprzedazy-na-wyacznosc-to-jazda-po-autostradzie/umowa-sprzedazy-na-wyacznosc-to-jazda-po-autostradzie,700,b.html

Taka umowa pozwala na otwarcie drzwi nieruchomości na godzinę, dwie albo nawet cztery. A tak naprawdę do ostatniego klienta. To wyjątkowa okazja na niecodzienną promocję nieruchomości przyspieszającą niejednokrotnie transakcję.

NIERUCHOMOŚĆ PRAWDZIWIE OTWARTA

A jak działa magia Dni Otwartych? Po prostu wydobywają one potencjał nieruchomości. To tak jak z człowiekiem, który na wakacjach ma więcej czasu dla siebie,  jest zrelaksowany i dzięki temu lepiej wygląda. Wielkim atutem Dni Otwartych jest to, że wkłada się w owo wydarzenie serce. To  inwestycja. Pielęgnuje się każdy kąt, dba o każdy szczegół wykończenia. Światło, zapach, oprawę muzyczną. I to od razu widać. Wnętrze jest przygotowane na tip-top, a potencjalny nabywca nie czuje się jak intruz, tylko jak oczekiwany gość.

 

CZUJ SIĘ JAK U SIEBIE W DOMU

Po misternych przygotowaniach merytorycznych i estetycznych z niecierpliwością czeka się na każdego klienta. Nikt nie ponagla, nie zbywa. Wręcz przeciwnie. Dom jest prawdziwie otwarty na pytania. Nawet te najtrudniejsze. Obecność właściciela w tym dniu nie jest wskazana i to ośmiela potencjalnych nabywców. Tym bardziej, że przy dobrej kawie łatwiej poznać wymagania klientów.

ZA DRZWIAMI BYWA KTOŚ JESZCZE

Nierzadko w otwartych spotkaniach towarzyszy mi współpracujący ze mną od lat ekspert, na którego kompetencjach i wiedzy polegam. Najczęściej jest to ekspert kredytowy. Bywa i tak, że zapraszam na spotkanie również architekta wnętrz. Na przykład wtedy, gdy nieruchomość jest prawdziwą perłą, ale wymaga odświeżenia czy generalnego remontu. Spojrzenie oczami fachowca na nią i otrzymanie specjalistycznej porady na miejscu zawsze pomaga w preselekcji ofert i niewątpliwie skraca czas podejmowania decyzji o zakupie. W segmencie rynku premium Dniom Otwartym coraz częściej towarzyszy wernisaż lub bankiet, a nawet kameralny koncert czy pokaz mody.

ZANIM ZAMKNĘ DRZWI

Po takim dniu pracy, będącym wyzwaniem dla każdej nieruchomości i pośrednika, mam poczucie, że moment sprzedaży jest już na wyciągnięcie ręki. Dostrzegam też, że Dni Otwarte stają się coraz bardziej popularną formą prezentacji, szczególnie jeśli chodzi o wyjątkowe wnętrza. Moim zdaniem to niepowtarzalna okazja, by spotkać się w przyjaznej i niespiesznej atmosferze z klientami i wydobyć to, co w nieruchomość najlepsze.

Monika Żurek doradca Klienta
Pokaż listę
Facebook Twitter Instagram LinkedIn