Pokaż listę

BIELSKO-BIAŁA Z WIDOKIEM NA BESKIDY.

Miasto z historią

Bielsko-Biała jest rzadkim przypadkiem miasta, na które składają się dwie miejscowości, przez wieki funkcjonujące niezależnie. Autonomia i równorzędność Bielska i Białej, które połączyły się w jedno miasto w 1951 roku, są wyraźne już w samej nazwie. Myślnik pomiędzy ich nazwami przypomina o tym, że tak naprawdę więcej je różni, niż łączy.

Pierwsze wzmianki o Bielsku pochodzą z 1312 roku, od tego czasu aż do XVIII wieku, kiedy nabyli je książęta Sułkowscy, miasto należało do Śląska Cieszyńskiego. Z kolei leżącą po drugiej stronie rzeki Białą Krakowską założono pod koniec XVI wieku i od tego czasu była ona częścią Małopolski. Z początków istnienia Bielska zachowało się kilka zabytków, m.in. gotycki kościół pw. św. Stanisława w Starym Bielsku.

Centrum bielskiego osadnictwa był obecny Stary Rynek, gdzie na Wzgórzu Miejskim do czasu wielkich pożarów miasta w 1659 i 1664 roku znajdowała się drewniana osada. Po zniszczeniach w jej miejscu powstawało coraz bardziej rozbudowane murowane miasto. Od 2006 roku, kiedy zrewitalizowano bielski Rynek, można tam zobaczyć fragmenty dawnej wagi miejskiej oraz studni, a od strony ulicy Orkana również pozostałości murów miejskich.

Głównym zabytkiem centrum Bielska jest Zamek Książąt Sułkowskich, który góruje nad Placem Chrobrego ‐ przez młodzież nazywanym również Pigalem, gdzie rozpoczynają się wszystkie nocno-pubowe przygody w mieście, bowiem to tu zazwyczaj bielszczanie umawiają się na spotkania. W Zamku mieści się Muzeum Historyczne miasta, a na legendarnych „murach” młodzi ludzie wyznają sobie miłość, raczą się wyszukanymi trunkami i spędzają długie godziny w towarzystwie znajomych.

O wielokulturowej historii miasta przypomina jedyny w Polsce pomnik Marcina Lutra, znajdujący się na placu tegoż reformatora w centrum tzw. Bielskiego Syjonu. Od czasów reformacji w mieście istniała duża społeczność protestancka (największa na Śląsku Cieszyńskim) i do dziś ewangelicy stanowią ważną część bielskiego społeczeństwa. Od połowy XVII wieku w Bielsku osiedlali się również Żydzi, a od 1865 roku istniała nawet samodzielna bielska gmina żydowska. Niestety trzy synagogi, w tym reprezentacyjna neomauretańska bożnica powstała według projektu Karola Korna i Ludwika Schöne w latach 1878‐1881, zostały zniszczone przez Niemców w 1939 roku. Jedynymi pozostałościami po bielskich Żydach są: zabytkowy cmentarz żydowski przy ulicy Cieszyńskiej oraz dawna siedziba gminy wyznaniowej, obecnie sąd rejonowy przy ulicy Mickiewicza.

Jeszcze jednym zabytkiem, upamiętniającym ważną dziedzinę historii miasta, jest XVIII-wieczny Dom Tkacza, mieszczący Muzeum. Wnętrze budynku jest rekonstrukcją warsztatu tkackiego i przypomina o tym, że przemysł miasta już od wczesnych czasów nowożytnych opierał się na włókiennictwie i sukiennictwie.

 

Mały Wiedeń

Kto był w Bielsku-Białej, a wcześniej odwiedził stolicę Austrii, wie, dlaczego perła Podbeskidzia nosi miano „małego Wiednia”. Neorenesansowe, neobarokowe, neogotyckie i secesyjne budowle centrum przenoszą turystów do zminiaturyzowanego miasta klasyków wiedeńskich. Obecny układ urbanistyczny Bielsko i Biała zawdzięczają rozwojowi przemysłowemu obu miast w XIX wieku, a co za tym idzie, wzrostowi zamożności mieszkańców. Duży wpływ miały również kontakty Bielska z resztą Śląska Austriackiego i sprowadzenie do miasta austriackiego architekta Maksa Fabianiego, który opracował jego rozwój urbanistyczny.

W tym czasie w Bielsku działał Karol Korn ‐ główny architekt epoki historyzmu w mieście i autor projektów większości budynków w centrum miasta, m.in. Dworca Głównego, Hotelu President, kamienic przy ulicach 3 Maja, Mickiewicza i 11 Listopada, willi Theodora Sixta, budynku Komunalnej Kasy Oszczędności na rogu Placu Chrobrego oraz Poczty Głównej przy ul. Zamkowej.

Skojarzenie z Wiedniem wywołują również secesyjne kamienice przy ulicy Barlickiego czy słynna kamienica „Pod Żabami” projektu Emanuela Rosta Juniora na rogu Placu Wojska Polskiego, z ogromnymi secesyjnymi oknami i biesiadującymi żabami nad wejściem od strony ulicy Targowej. Dawniej galicyjska Biała również ma do zaoferowania wiele XIX-wiecznych zabytków, z pięknym neorenesansowych Ratuszem na czele.

 

Kultura na najwyższym poziomie

Mało kto wie, że z Bielska-Białej pochodzi wielu znanych artystów: we wsi Straconka (która obecnie znajduje się w granicach miasta) urodziła się Urszula Dudziak, w bielskim „Żeromie” uczył się Jerzy Stuhr, bielszczanami są Zbigniew Preisner i Jacek Koman, z miastem związani są też bracia Golcowie.

Bielsko-Biała jest doskonale znane miłośnikom jazzu nie tylko z Polski, ale z wielu innych regionów świata, a to za sprawą dwóch prestiżowych festiwali jazzowych: Lotos Jazz Festival Bielska Zadymka Jazzowa oraz Jazzowa Jesień. Imprezy od lat przyciągają wybitnych muzyków z całego świata oraz słuchaczy, którzy już nie wyobrażają sobie początku roku bez zadymkowego tygodnia pełnego koncertów, jam session, imprez i kultowego już koncertu w zabytkowych schronisku na Szyndzielni, który poprzedza wieczorny marsz z pochodniami ze stacji kolejki na sam szczyt.

Ogólnopolską sławą cieszą się również teatry: Teatr Polski oraz Teatr Lalek Banialuka. Obie instytucje od lat zdobywają nagrody w polskich i międzynarodowych konkursach teatralnych i przyciągają twórców z całej Polski. W Bielsku-Białej odbywają się też ciekawe koncerty niemal wszystkich gatunków muzyki, od klasycznej i regionalnej, których można posłuchać w Bielskim Centrum Kultury, przez bluesa, rocka czy jazz na mniej lub bardziej kameralnych koncertach w Metrum, Klubie Klimat i Klubokawiarni Aquarium, aż po muzykę popularną, która przyciąga słuchaczy do Hali pod Dębowcem, na Błonia i Stary Rynek.

W Galerii BWA regularnie odbywają się ciekawe wystawy współczesnego malarstwa, rzeźby i fotografii - jest to zresztą swoiste centrum artystyczne miasta, które inicjuje wiele ciekawych projektów, jak choćby stworzenie szlaku bielskich murali, których z roku na rok przybywa. Działają tu liczne muzea i galerie sztuki oraz kluby i szkoły artystyczne, z bielskim Zespołem Szkół Plastycznych i renomowanym Zespołem Szkół Muzycznych na czele.

 

Stolica enduro i usportowione miasto

Komu niemiłe chodzenie, może wskoczyć na rower i pojechać w okolice bielskich Błoni, gdzie początek mają liczne trasy enduro, przecinające stok Koziej Góry. Nieco bardziej ekstremalne zjazdy czekają na tych, którzy wjadą ‐ kolejką gondolową lub o własnych siłach ‐ na Szyndzielnię. Ciekawe trasy rowerowe znajdują się też na innych bielskich wzniesieniach, m.in. Magurce Wilkowickiej, Hrobaczej Łące, Przegibku czy w Cygańskim Lesie.

Turystyka górska to kolejny czynnik przyciągający do Bielska-Białej. W granicach miasta znajduje się aż 17 szczytów, z najwyższymi Klimczokiem oraz Szyndzielnią. Można wybrać się tu zarówno na spacer z rodziną, jak i na całodniową, bardziej wymagającą wycieczkę ‐ niemal każdy może znaleźć dla siebie idealne wzniesienie, trasę i obcować z przyrodą w jej najpiękniejszym wydaniu. W Bielsku-Białej bez trudu można też przespacerować się w lesie, bowiem 40% powierzchni miasta pokrywają właśnie kompleksy leśne. Najpiękniejsze (i najbardziej dzikie) porastają szczyty wzniesień, ale nieco oddechu od (nie tak dużego) zgiełku miasta można zaczerpnąć w Dolinie Wapienicy i Cygańskim Lesie. A kto schodzi już wszystkie bielskie i okoliczne szczyty oraz lasy może wybrać się w Beskid Żywiecki, który graniczy z Beskidem Śląskim.

Z turystyką górską wiąże się też narciarstwo. Usytuowanie miasta pozwala nawet wieczorem po pracy zażyć nieco zimowej adrenaliny i pozjeżdżać ze szczytów Dębowca, na który prowadzi wyciąg kanapowy, lub Szyndzielni. Bardziej wymagający narciarze mają rzut beretem do innych beskidzkich kurortów narciarskich ‐ Szczyrku, Wisły czy Ustronia.

 

Patriotyzm lokalny

Wspólną cechą większości mieszkańców Bielska-Białej jest wyraźna duma ze swojego miasta. Swego czasu popularny wśród bielszczan był postulat utworzenia Organizacji Wyzwolenia Podbeskidzia w odpowiedzi na wcielenie Bielska do województwa śląskiego. Bielsko ze Śląskiem ma niewiele wspólnego, chyba że mówimy o Śląsku Cieszyńskim, z którym historycznie było mocno związane. Wielowiekowe funkcjonowanie na pograniczu Małopolski (do której przed połączeniem miast w 1951 roku należała Biała) i Śląska Cieszyńskiego (na terenie którego znajdowało się Bielsko), a także bliskość Czech i bezpośrednie sąsiedztwo gór wpłynęły na niepowtarzalną tożsamość etniczno-kulturową bielszczan. To po trochu mieszczanie dumni z długiej i bogatej historii miasta, pragnący każdego przybysza edukować o jego historii i architekturze, ale też górale czerpiący z folkloru żywieckiego i miłośnicy beskidzkiej przyrody. Nie mają też kompleksów wobec mieszkańców większych ośrodków. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że z Bielska-Białej jest wszędzie blisko. W promieniu 100 km znajdują się trzy duże lotniska w Pyrzowicach, Balicach i Ostrawie, duże miasta: Katowice, Kraków, a także Czechy, Słowacja, w linii prostej także Tatry, wiele ośrodków narciarskich, góry, jeziora… Nie pozostaje nic innego, jak tylko przyjechać do Bielska-Białej i… zostać na zawsze!

Zapraszamy do https://zlotypotokpark.pl/

Autorka tekstu Pani Karolina Hyży jest bielszczanką z urodzenia i wyboru, bo choć 6 lat studiowała i mieszkała w Krakowie, wybrała życie w Bielsku i nie zamieniłabym go na żadne inne. Jest nauczycielką języka polskiego, uwielbia wędrówki górskie, spacery po lesie z  córką i widok Beskidów, a przy dobrej pogodzie nawet Tatr, który roztacza się z jej okien :-)



Monika Żurek doradca Klienta
Pokaż listę
Facebook Twitter Instagram LinkedIn